Twoje źródło wiadomości i informacji!

Poznaj już dzisiaj odpowiedzi na wszystkie pytania!

John Fitzgerald Kennedy

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj
John Fitzgerald Kennedy
Data i miejsce urodzenia 29 maja 1917
Brookline, Massachusetts
Data i miejsce śmierci 22 listopada 1963
Dallas, Teksas
35. Prezydent Stanów Zjednoczonych
Okres urzędowania od 20 stycznia 1961
do 22 listopada 1963
Przynależność polityczna Partia Demokratyczna
Pierwsza Dama Jacqueline Kennedy Onassis
Poprzednik Dwight D. Eisenhower
Następca Lyndon B. Johnson
Senator Stanów Zjednoczonych ze stanu Massachusetts
Klasa 1
Okres urzędowania od 3 stycznia 1953
do 22 grudnia 1960
Poprzednik Henry Cabot Lodge, Jr.
Następca Benjamin A. Smith II
Kongresman z 11. okręgu Massachusetts
Okres urzędowania od 3 stycznia 1947
do 3 stycznia 1953
Poprzednik James Michael Curley
Następca Tip O'Neill
Galeria zdjęć w Wikimedia Commons
Kolekcja cytatów w Wikicytatach

John Fitzgerald Kennedy (ur. 29 maja 1917 w Brooklinie, zm. 22 listopada 1963 w Dallas) – nazywany "John F. Kennedy", "JFK" lub "Jack Kennedy", 35. i jedyny katolicki prezydent Stanów Zjednoczonych. Człowiek Roku 1961 wg tygodnika Time.

Spis treści

[edytuj] Wczesne lata życia i edukacja

Syn Josepha Patricka Kennedy'ego, Sr. i Rose Fitzgerald (bogatej, irlandzkiej rodziny) urodzony w miasteczku Brookline, w stanie Massachusetts. Uczęszczał do wielu szkół, m.in. do: Edward Devotion School, Dexter School w Bostonie, Canterbury School, Choate Rosemary Hall w Wallingford, w stanie Connecticut – specjalnej szkoły dla chłopców. 25 sierpnia 1935 popłynął wraz z rodzicami i siostrą Kathleen do Londynu w starej Anglii. Studiował kierunek polityki (powiązanej z ekonomią). Po powrocie do Stanów Zjednoczonych studiował w Princeton University w New Jersey i Harvard College.

[edytuj] Służba wojskowa

John Fitzgerald Kennedy, 1942 rok.

Wiosną 1941 powołany do US Navy. Po licznych zmianach służył najpierw w Panamie, a potem na Pacyfiku w randze podporucznika. 2 sierpnia 1943 kuter torpedowy, którym dowodził, (numer burtowy PT-109) niedaleko Nowej Georgii (Wyspy Salomona) został staranowany przez japoński niszczyciel "Amagiri". W wyniku kolizji drewniany kuter przełamał się na pół i zatonął (w maju 2002 ekspedycja poszukiwawcza National Geographic Society odnalazła w pobliżu Wysp Salomona wrak kutra PT-109 nazwany potem imieniem Johna F. Kennedy'ego). Z 13 osobowej załogi zginęło dwóch marynarzy, Kennedy przeżył (odznaczył się ratując członków załogi w tym jednego poważnie poparzonego), chociaż sam odniósł poważny uraz kręgosłupa, który o mało nie zaprzepaścił jego późniejszej kariery politycznej.

[edytuj] Wczesna kariera polityczna

Początkowo karierę polityczną miał rozwijać starszy (o wiele popularniejszy) brat Joseph Patrick Kennedy, Jr. Jednak wydarzenia z 12 sierpnia 1944 ostatecznie przekreśliły te plany, bo zginął w katastrofie lotniczej (co miało być początkiem "klątwy" na członkach rodziny Kennedy). Wtedy John F. Kennedy, początkowo kongresman, a następnie senator z rodzinnego okręgu Massachusetts w latach 1947-1960, aktywnie uczestniczył w polityce wewnętrznej (bez większego wpływu na politykę międzynarodową) zakończonej później prezydenturą.

[edytuj] Małżeństwo i rodzina

Prezydent Kennedy z synem.

W Senacie miał opinię "wiecznego kawalera i podrywacza". Na mającym ponad 30 lat senatorze zaczęła ciążyć presja, głównie ze strony ojca Josepha. Despotyczny patriarcha rodu chciał wysunąć syna jako kandydata w wyborach prezydenckich, ale uważał, że jego kawalerstwo i bezdzietność może poważnie zaprzepaścić tę jedyną szansę. 12 września 1953 poślubił młodszą o 12 lat dziennikarkę, Jacqueline Lee Bouvier. Jednak nie zaprzestał romansów, co bardzo raniło i upokarzało jego żonę (JFK nie krył swoich flirtów i robił to nawet w jej obecności). Dwa lata po ślubie "Jackie" zaszła w ciążę, ale poroniła. W 1956 pojawiły się pogłoski o separacji, jednak ambitny, katolicki senator nie mógł pozwolić sobie na rozwód. Dzieci to:

  1. Arabella Kennedy (1956, ur. martwa)
  2. Caroline Bouvier Kennedy (ur. 27 listopada 1957) i mąż Edwin Schloosberg (2 córki i syn)
  3. John Fitzgerald Kennedy, Jr. (25 listopada 1960-1999, zginął w wypadku lotniczym)
  4. Patrick Bouvier Kennedy (1963, zmarł dwa dni po narodzeniu)

[edytuj] Książka

W 1957 napisał (chociaż uważa się, że to żona Jacqueline – zbierała materiały w wielu bibliotekach – oraz kilku historyków, prawdopodobnie konsultantów) książkę zatytułowaną "Profiles in Courage" przedstawiającą losy kilku polityków uznanych za bohaterów, a byli to:

[edytuj] Dążenia do prezydentury

  • W 1960 zadeklarował starania o prezydenturę. Przy pomocy kilku senatorów (m.in. Lyndona B. Johnsona) rozpoczął kampanię wyborczą. Jego najważniejszym rywalem był kandydat z ramienia Partii Republikańskiej Richard Nixon – polityk konserwatywny, protestant.
  • 13 lipca 1960 oficjalnie mianowany kandydatem na prezydenta z ramienia Partii Demokratycznej (głównym problemem głowy państwa były wojny prowadzone w Afryce, Azji (koloniach europejskich) oraz komunizm coraz bardziej rozprzestrzeniający się w krajach zachodnich. Głównymi wrogami byli Nikita Chruszczow (przywódca ZSRR) i Fidel Castro (dyktator Kuby), który w owym czasie dopiero dochodził do pełnej władzy).
  • 26 września 1960 odbyła się pierwsza w historii telewizyjna debata prezydencka między kandydatami: Johnem F. Kennedym i Richardem Nixonem.
  • 20 stycznia 1961 zaprzysiężony na 35 prezydenta USA, wtedy też wypowiedział słynne słowa: "Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie, zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju" (ang. Ask not what your country can do for you, ask what you can do for your country).

[edytuj] Prezydent Stanów Zjednoczonych

  • Jako prezydent powołał Korpus Pokoju[1]. Jego zdecydowana postawa przesądziła również o działaniach w stosunku do ZSRR. Dzięki jego zabiegom Chruszczow wycofał rakiety z Kuby i tym samym zażegnał wybuch III wojny światowej. Nie wszystkie posunięcia prezydenta były tak dobrze przemyślane. 17 kwietnia 1961 rozpoczął się desant[2] emigrantów kubańskich w Zatoce Świń. Inwazja się nie powiodła i Kennedy musiał przyznać się do porażki. W swym przemówieniu zapewnił jednak, że Ameryka będzie robić wszystko, by "flaga Stanów Zjednoczonych została wbita na terytoriach kubańskich". Natomiast Fidel Castro dwa dni później oficjalnie ogłosił, że "Amerykanie nie zdobędą Kuby". Prowadził również wojnę w Wietnamie. Za jego prezydentury wysłano 18.000 żołnierzy do Wietnamu Południowego. Podczas rządów Kennedy'ego prowadzono radioaktywne testy nuklearne (potrzebne do zbudowania bomby wodorowej). Oficjalnie miały one służyć wyłącznie do celów obronnych, w razie zbudowania tej śmiercionośnej broni przez Związek Radziecki. W latach sześćdziesiątych prowadzono również badania kosmiczne, w większości finansowane przez rząd[3]. Jesienią 1962 sprawą zajął się uniwersytet Rice, który w kilka lat miał zbudować odpowiedni statek kosmiczny. Mimo prężnie prowadzonych prac Kennedy nigdy nie zobaczył efektów swych działań – zginął 6 lat wcześniej. Dopiero 20 lipca 1969 w sześć lat po śmierci Kennedy'ego, zbudowany za 22 miliardy dolarów, Apollo 11, wylądował na Księżycu i dwóch Amerykanów: Neil Armstrong i Buzz Aldrin było pierwszymi ludźmi na Srebrnym Globie.
  • 26 czerwca 1963 odbył podróż do Berlina Zachodniego. Tam, w celu głośnego skrytykowania komunizmu panującego w Europie Wschodniej wygłosił słynną mowę, w czasie której padły słowa: „Ich bin ein Berliner” (pol. „Jestem berlińczykiem”).

[edytuj] Zamach i śmierć

  • 22 listopada 1963 rozpoczynając swoją kampanię wyborczą udał się wraz z żoną Jackie do Dallas, w stanie Teksas. Niefortunny wybór okazał się tragiczny dla 46-letniego prezydenta. Podczas przejazdu limuzyną marki Lincoln trafiony trzykrotnie zmarł punktualnie o 13:00 w Parkland Hospital w Dallas (niektóre źródła jednak podają, że nie żył już w kilka chwil po strzałach), pochowany na Narodowym Cmentarzu w Arlington). Z analizy amatorskiego filmu nakręconego podczas zamachu wynika, że w jego stronę oddano trzy strzały.

Późniejsze amatorskie analizy ścieżki dźwiękowej – nagranej osobno od filmu – twierdzą, że strzały były cztery – jeden oddany prawdopodobnie z broni większego kalibru, który próbowano zsynchronizować ze strzałami Oswalda (technika stosowana przez zawodowych snajperów). Śledczy nie potwierdzają tego jednak. FBI stwierdziło 3 oddane strzały.

Domniemany zabójca Lee Harvey Oswald, radziecki szpieg zaprzyjaźniony z kubańskimi politykami i zabójcami, był albo "kozłem ofiarnym" albo "mordercą". Jednak tzw. Komisja Warrena (powołana przez następcę Kennedy'ego, Lyndona Johnsona) orzekła, iż działał on sam. Od początku raport ten jest przez niektórych kwestionowany.

Na temat śmierci prezydenta powstało wiele, nieraz kompletnie niedorzecznych, teorii spiskowych, niemniej jednak ilość wątpliwości oraz różnych tajemniczych zdarzeń przed i po zamachu (w tym śmierć Oswalda z ręki gangstera Jacka Ruby'ego dwa dni po zamachu oraz liczne zgony innych osób wmieszanych w sprawę) zdają się sugerować, iż faktycznie istniał spisek na życie Kennedy'ego. Wielokrotnie wskazywano też na różne uchybienia popełnione podczas śledztwa.

Wspomniany film oraz ekspertyzy balistyczne według niektórych potwierdzają, że trafiła go kula wystrzelona z przodu (komisja Warrena stwierdziła iż wszystkie strzały padły z tyłu, ze składnicy książek w której pracował Oswald). Dowodem na strzał z przodu miałby być ruch głowy Kennedy'ego, która się cofnęła. Specjaliści dyskredytują ten argument tym, że wystrzelony pocisk przekazał stosunkowo mało energii kinetycznej czaszce, a więcej miękkiej tkance, która wypryskując z rany wylotowej nadała głowie znaczny odrzut do tyłu, co łatwo sprawdzić.

Gdyby jednak tak było, to podważałoby to tezę o samotnym zamachowcu i obalało cały raport komisji Warrena (zresztą w latach 70. komisja Kongresu stwierdziła iż najprawdopodobniej zamachowców było dwóch, choć tego nie udowodniono). Niektóre hipotezy mówią, iż w tą śmierć mogły być zamieszane osoby z najwyższych kręgów władzy, a także CIA. Najczęściej przedstawiane są następujące hipotezy:

  1. Udział w spisku centralnych organów władzy
  2. Udział w spisku pewnych kręgów politycznych oraz ludzi związanych z przemysłem wojskowym za to, że nie chciał zaangażowania USA w Wietnamie (wojna zaś oznaczała duże zyski sektora zbrojeniowego)
  3. Udział w spisku kręgów bankierskich (banknoty są drukowane przez prywatny System Rezerwy Federalnej USA) za to, że chciał przywrócenia prawa do emisji dolara amerykańskiego dla rządu USA oraz powrotu do zasady, że dolar musi mieć pokrycie w kruszcu (konkretnie w srebrze - rozporządzenie 11110 z 4 czerwca 1963r.), co pozbawiłoby elitę finansową możliwości niemal nieograniczonej kreacji "pustego" pieniądza
  4. Udział w spisku komunistycznych służb specjalnych ZSRR lub Kuby za kryzys kubański (późniejsze próby tuszowania prawdy o nim przez władze USA wynikałyby z niechęci do wywołania wojny między mocarstwami, gdyby prawda ta wyszła na jaw)
  5. Udział w spisku kubańskich emigrantów za to, że nie obalił Fidela Castro podczas kryzysu kubańskiego
  6. Udział w spisku amerykańskiej mafii, której wraz z bratem Robertem wydał wojnę
  7. Udział w spisku rasistów z Ku-Klux-Klanu za to, że popierał dążenia ludności murzyńskiej do zniesienia segregacji

Rozmaite teorie spiskowe na temat zamachu mogły wziąć się z faktu, iż Amerykanom trudno było uwierzyć jakoby ich "ukochany prezydent" mógł zginąć z ręki pojedynczego człowieka, który mógłby okazać się potężniejszy niż cały aparat bezpieczeństwa USA, co innego gdyby stali za nim potężni mocodawcy. Gdyby prezydenta mógł zabić samotny szaleniec oznaczałoby to, że nikt nie jest bezpieczny, łatwiej jest więc uwierzyć w tezę o spisku wpływowych osób z kręgów władzy, chociaż w 1981 prezydent Ronald Reagan omal nie zginął z ręki samotnie działającego szaleńca. Teza o samotnym mordercy nie jest więc nieprawdopodobna. Niemniej jednak wiele faktów dotyczących zamachu nie zostało wyjaśnionych i również hipoteza spisku nie może zostać z góry uznana za jedynie wytwór wybujałej fantazji, zwłaszcza że sam zabity prezydent krótko przed swoją śmiercią wygłosił przemówienie ostrzegające przed bliżej niesprecyzowanym spiskiem.

Przypisy

  1. ang. Peace Corps – organizacja zajmująca się aktywną pomocą krajom III Świata
  2. wyszkolonych i wyposażonych przez władze amerykańskie
  3. prezydent osobiście doglądał nowych prototypów kosmicznych

[edytuj] Bibliografia

  • William B. Breuer, Vendetta! Castro i bracia Kennedy, Wyd. MAGNUM, Warszawa 1998

[edytuj] Linki zewnętrzne

  • Biografia w Biographical Directory of the United States Congress (en)
Poprzednik
James Michael Curley
Kongresman z 11. okręgu wyborczego stanu Massachusetts
1947-1953
Następca
Tip O'Neill
Poprzednik
William McKinley
1901
Zamordowani Prezydenci USA
1963
Następca
-

"Żeby móc tak mówić, trzeba być nieskazitelnym bohaterem"

- Żeby używać takich słów, trzeba mieć autorytet, który mają postacie pomnikowe. Trzeba być nieskazitelnym bohaterem - tak Radosław Sikorski skomentował wypowiedź prezesa PiS. Jarosław Kaczyński stwierdził dziś, że "13-letnie dziewczynki wytrzymywały tortury gestapo, a Niesiołowski sypał".

Lech Wałęsa o UE: Ja, rewolucjonista trochę tu porozrabiam

W Brukseli odbyło się dziś pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. Uczestniczący w nim Lech Wałęsa zapowiedział, że jako "stary rewolucjonista" będzie zadawał prowokacyjne pytania i "jeśli go nie wyrzucą, to trochę porozrabia".

Dalajlama: Uczę się polskiej determinacji i siły woli

Określenie "Polska" towarzyszy mi od dzieciństwa; kiedy tylko tu jestem uczę się polskiej determinacji i siły woli - mówił w wywiadzie dla radiowej "Jedynki" Dalajlama XIV. Jutro duchowy przywódca Tybetańczyków przyjeżdża do Polski.

Bondaryk: Otrzymałem od PTC ok. 450 tys. zł

Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Bondaryk wydał w czwartek oświadczenie. Poinformował w nim, że wysokość uzyskanych przez niego świadczeń od spółki PTC z tytułu zakazu konkurencji, nagrody rocznej i ekwiwalentu za urlop wyniosła ok. 450 tys. zł.

Klich: Jutro decyzja w sprawie unikających poboru

- Jutro będzie wydana odpowiednia decyzja, która rozwiąże ten problem - odpowiedział minister obrony Bogdan Klich na pytanie co, w związku z zakończeniem poboru do wojska stanie się z osobami unikającymi służby wojskowej.

6-latki do szkoły. PiS jest przeciw

Klub PiS złożył w Sejmie wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu rządowego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty, zakładającego m.in. obniżenie wieku obowiązku szkolnego z 7 do 6 lat. - Rząd forsuje reformę edukacji wbrew większości środowisk i wbrew woli wielu rodziców - powiedziała Marzena Machałek z PiS.

Radni PO chcą zmienić nazwę pl. Defilad

Skansen PRL-u w centrum Warszawy ma szansę zmienić nazwę na bardziej romantyczną. Radni Platformy Obywatelskiej chcą przemianować pl. Defilad na pl. Fryderyka Chopina. Klub PiS jest tym pomysłem zachwycony.

Zuchwały napad na bank

Dwóch mężczyzn w kominiarkach w środku dnia sterroryzowało kasjerkę banku i uciekło z pieniędzmi.

Zwłoki torturowanego mężczyzny na śmietniku

Na jednym z osiedli w Żaganiu (Lubuskie) znaleziono w czwartek okaleczone zwłoki mężczyzny. Wstępne oględziny wykazały, że 29-latek, zanim został zamordowany, był torturowany - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, Kazimierz Rubaszewski.

”Spóźniłem się na przesłuchanie, bo okradałem sklep”

Wyjątkowo szczery był 32 letni mężczyzna, który usprawiedliwił swoje spóźnienie na przesłuchanie tym, że po drodze okradł sklep. Ukradzione właśnie ubrania miał jego kolega siedzący w poczekalni. Na dokładkę 32 latek był pod wpływem narkotyków i miał przy sobie heroinę.

Polecamy także inne, zaprzyjaźnione nam serwisy internetowe, pierwszy z nich prezentuje wysokiej jakości projekty domów , natomiast drugi to opiniotwórczy serwis który recenzuje okna PCV.
"Żeby móc tak mówić, trzeba być nieskazitelnym bohaterem"

- Żeby używać takich słów, trzeba mieć autorytet, który mają postacie pomnikowe. Trzeba być nieskazitelnym bohaterem - tak Radosław Sikorski skomentował wypowiedź prezesa PiS. Jarosław Kaczyński stwierdził dziś, że "13-letnie dziewczynki wytrzymywały tortury gestapo, a Niesiołowski sypał".

Lech Wałęsa o UE: Ja, rewolucjonista trochę tu porozrabiam

W Brukseli odbyło się dziś pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. Uczestniczący w nim Lech Wałęsa zapowiedział, że jako "stary rewolucjonista" będzie zadawał prowokacyjne pytania i "jeśli go nie wyrzucą, to trochę porozrabia".

Dalajlama: Uczę się polskiej determinacji i siły woli

Określenie "Polska" towarzyszy mi od dzieciństwa; kiedy tylko tu jestem uczę się polskiej determinacji i siły woli - mówił w wywiadzie dla radiowej "Jedynki" Dalajlama XIV. Jutro duchowy przywódca Tybetańczyków przyjeżdża do Polski.

Bondaryk: Otrzymałem od PTC ok. 450 tys. zł

Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Bondaryk wydał w czwartek oświadczenie. Poinformował w nim, że wysokość uzyskanych przez niego świadczeń od spółki PTC z tytułu zakazu konkurencji, nagrody rocznej i ekwiwalentu za urlop wyniosła ok. 450 tys. zł.

Klich: Jutro decyzja w sprawie unikających poboru

- Jutro będzie wydana odpowiednia decyzja, która rozwiąże ten problem - odpowiedział minister obrony Bogdan Klich na pytanie co, w związku z zakończeniem poboru do wojska stanie się z osobami unikającymi służby wojskowej.

6-latki do szkoły. PiS jest przeciw

Klub PiS złożył w Sejmie wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu rządowego projektu nowelizacji ustawy o systemie oświaty, zakładającego m.in. obniżenie wieku obowiązku szkolnego z 7 do 6 lat. - Rząd forsuje reformę edukacji wbrew większości środowisk i wbrew woli wielu rodziców - powiedziała Marzena Machałek z PiS.

Radni PO chcą zmienić nazwę pl. Defilad

Skansen PRL-u w centrum Warszawy ma szansę zmienić nazwę na bardziej romantyczną. Radni Platformy Obywatelskiej chcą przemianować pl. Defilad na pl. Fryderyka Chopina. Klub PiS jest tym pomysłem zachwycony.

Zuchwały napad na bank

Dwóch mężczyzn w kominiarkach w środku dnia sterroryzowało kasjerkę banku i uciekło z pieniędzmi.

Zwłoki torturowanego mężczyzny na śmietniku

Na jednym z osiedli w Żaganiu (Lubuskie) znaleziono w czwartek okaleczone zwłoki mężczyzny. Wstępne oględziny wykazały, że 29-latek, zanim został zamordowany, był torturowany - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, Kazimierz Rubaszewski.

”Spóźniłem się na przesłuchanie, bo okradałem sklep”

Wyjątkowo szczery był 32 letni mężczyzna, który usprawiedliwił swoje spóźnienie na przesłuchanie tym, że po drodze okradł sklep. Ukradzione właśnie ubrania miał jego kolega siedzący w poczekalni. Na dokładkę 32 latek był pod wpływem narkotyków i miał przy sobie heroinę.

Polecamy także inne, zaprzyjaźnione nam serwisy internetowe, pierwszy z nich prezentuje wysokiej jakości projekty domów , natomiast drugi to opiniotwórczy serwis który recenzuje okna PCV.

Czujesz że przedstawione tutaj informacje były przydatne?

Prześlij link do serwisu www.thepostcardproject.com Twoim dobrym znajomym i przyjaciołom - na pewno nie pożałują!