Götz von Berlichingen
Z Wikipedii
| Ten artykuł wymaga dopracowania zgodnie z zaleceniami edycyjnymi. Należy w nim poprawić: język, styl, bibliografia. Po wyeliminowaniu wskazanych powyżej niedoskonałości prosimy usunąć szablon {{Dopracować}} z kodu tego artykułu. |
Götz von Berlichingen, właściwie Gottfried von Berlichingen (ur. 1480 w Wirtembergii, zm. 1562) - rycerz niemiecki, najemnik, dowódca chłopów w czasie wojny chłopskiej w roku 1525.
W wieku 17 lat wstąpił na służbę u margrabiego Fryderyka IV — władcy Brandenburgii-Ansbach. Rok później w 1497 uczestniczył w wyprawie cesarza Maksymiliana I tocząc boje w Lotaryngii, Brabancji i Burgundii.
W 1499 r. wziął udział w przegranej kampanii szwajcarskiej i z trudem ocalił swe życie. Podobnie jak Frundsberg żywił duże rozczarowanie strategią przyjętą tam przez cesarza Maksymiliana I (szwajcarscy pikinierzy).
Od 1500 r. dzięki swej waleczności i umiejętnościom stał się jak wielu innych najemnym rycerzem. Wraz z oddziałem który stworzył brał udział w walkach toczonych pomiędzy książętami i miastami Niemiec. Celem tych walk było nie tylko przywrócenie naruszonego prawa, ale władcy beznamiętnie ograbiali się i brali w niewolę dla okupu. Pomimo tak skomplikowanej sytuacji politycznej Götz dał się poznać jako lojalny i waleczny rycerz.
Służąc księciu Bawarii Albertowi IV w 1505 r. podczas walki w mieście Landshut stracił prawą rękę i stał się kaleką. Kazał z żelaza wykuć sobie protezę ręki i tylko poprzez upór oraz ćwiczenia nie porzucił rycerskiego rzemiosła. Nadal ze swoim oddziałem był najmowany przez lokalnych władców. W 1512 r. napadł na kupców wracających z jarmarku w Lipsku co spowodowało, że cesarz Maksymilian I kazał go pojmać i uwięzić. Po dwóch latach więzienia w 1514 r. Götz wyszedł wolny obiecując wypłacenie za siebie okupu w kwocie 14 tys. złotych guldenów. Nadal służył książętom Niemiec którzy w przeciwieństwie do najemnych rycerzy nie ponosili żadnej odpowiedzialności za swoje czyny. W ich imieniu prowadził napady i grabieże z dużym powodzeniem (epizod z księciem Waldeck-Eisenberg Filipem II w 1516 r.), aż do 1518 r. gdy w jednej z bitew został pojmany.
Ale już w 1519 r. walczył u boku Ulricha księcia Wirtembergii i brał udział w walkach z wojskami Ligi Szwabskiej. Trafił do niewoli ale za wstawiennictwem starego kompana z kampanii szwajcarskiej (1499 r.), a obecnie generalnego dowódcy piechoty Ligi, Georga von Frundsberga uwolniono go w 1522 r. po zapłaceniu okupu (ok. 2 tys. guldenów w złocie) i złożeniu przysięgi, że nie wystąpi nigdy przeciw Lidze.
Götz trzymał się więc daleko od polityki, ale w trakcie wojny chłopskiej w 1525 r. obwołano go przywódcą powstańców rejonu Oldenwald. Nie było to zgodne z jego etyką wierności danemu słowu i gdy nadarzyła się okazja po miesiącu uciekł do swego zamku. Liga Szwabska oskarżyła go o niedotrzymanie przyrzeczenia. Cesarz udzielił mu gwarancji bezpieczeństwa w 1526 r. jednak honor zmusił go do wyjazdu do Augsburga by oczyścić się z zarzutów. Liga Szwabska udzieliła mu gwarancji nietykalności, a gdy tylko przybył postanowiono wyrównać z nim rachunki i wtrącono go do lochu ( w listopadzie 1528 r.). W 1530 r potwierdził Lidze złożoną w 1522 przysięgę i został zwolniony. Nałożono na niego areszt domowy i nie mógł opuszczać swego zamku Hornberg nad rzeką Neckar. Dopiero w 1540 r. cesarz Karol V zwolnił go jako kalekiego starca z przysiąg i zakazów. Götz opuściwszy swój areszt w 1542 r. powstrzymywał Turków na Węgrzech i wspomagał cesarza Karola V w 1544 r. w walkach we Francji. Podupadając na zdrowiu powrócił do Hornbergu gdzie dożył 82 lat i zmarł w 1562 r.
Götz był przykładem wierności książętom i wierności swemu słowu. Uchodził za człowieka honoru dozgonnie oddanego władcy. Wykorzystali to propagandziści III Rzeszy dzięki którym 17 Dywizja Grenadierów Pancernych SS przyjęła jego imię. Przydomek Götz von Berlichingen nosił również Walther Karjus, jednoręki pilot myśliwski z okresu I wojny światowej
| Zima nie odpuszcza: będą zamiecie i gołoledź |
Przed trudnymi warunkami pogodowymi w północnej, środkowej i północno-wschodniej części kraju ostrzegają synoptycy. Można spodziewać się tam zamieci śnieżnych, a także marznącej mżawki i gołoledzi. |
| Sfotografuj "Dobrego Anioła" na XVII finale WOŚP |
W najbliższą niedzielę rusza XVII finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wieczorem wolontariusze z całej Polski organizują happening pt. "Światełko do Nieba", w którym to wysyłają w stronę nieba "Dobre Anioły". Zrób im zdjęcie i wygraj nagrodę! |
| Prokuratura czeka na ekspertyzę w sprawie "dopalaczy" |
Łódzka prokuratura zleciła biegłym zbadanie próbek tzw. dopalaczy. Jeżeli wyniki badań potwierdzą, że w ich składzie znajdują się substancje odurzające lub psychotropowe możliwe będzie ściganie dystrybutora tych używek. |
| Prokurator: Nie zgubiłem akt Pruszkowa. Ukradli mi |
Pendrive z prokuratorskimi dokumentami został skradziony, a nie zgubiony. Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter radia TOK FM tak przynajmniej twierdzi prokurator, do którego należał nośnik danych. |
| SLD chce "białej księgi" w sprawie polityki gazowej Polski |
SLD chce, by powstała tzw. biała księga w sprawie polityki gazowej Polski. |
| Suwalszczyzna: zawieje i zamiecie przeszkodziły uczniom w dotarciu do szkół |
Z powodu śnieżyc wiele dzieci na Suwalszczyźnie nie dotarło w piątek do szkół. Problemy z dowozem miały autobusy PKS i gimbusy. |
| Sejm: PO i PiS przeciw nowelizacji ustawy o CBA |
Sejm odrzucił w pierwszym czytaniu projekt nowelizacji ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym. Według projektu nadzór nad Biurem miałby objąć minister odpowiedzialny za sprawy wewnętrzne, a nie - jak dotychczas - premier. |
| Stasiak: Zróbmy sobie sami gazoport |
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego uważa, dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski niezbędna jest budowa gazoportu. Władysław Stasiak, który był gościem Sygnałów Dnia jest zdania, że Sejm powinien przyjąć specjalną ustawę, która pozwoli na przyspieszenie budowy terminala. |
| Prezydent wbija klin między Tuska i Pawlaka |
Problemy w koalicji. PO przekłada głosowanie nad prezydenckim wetem do ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, bo PSL bierze stronę Lecha Kaczyńskiego |
| Mniejszy klub PiS |
Poseł Andrzej Walkowiak opuścił klub PiS i przeszedł do założonego przez b. posłów PiS koła Polska XXI. |

