Fingerabdruck
Z Wikipedii
Fingerabdruck, palcówka (niem. Personalausweis), policyjne stwierdzenie ewidencji ludności, także niemiecki dowód osobisty wprowadzony na terenach okupowanej Polski od listopada 1939. Dowody były wprowadzone w celu uporządkowania spraw meldunkowych na terenie Polski, oraz poszerzenia bazy rekrutacyjnej niemieckiej armii.
Fingerabdruck w dosłownym tłumaczeniu oznacza "odcisk palca", nazwy tej nie używali funkcjonariusze niemieccy. Był pierwszym powszechnie posiadanym dowodem osobistym wśród ludności na ziemiach polskich.
Dane zawarte w dowodzie:
- imię i nazwisko
- data i miejsce urodzenia
- język
- wyznanie
- przynależność narodowa
- wykształcenie
- zawód
- stopień wojskowy
- miejsce pracy
- informacje dotyczące posiadanych gruntów oraz działalności gospodarczej
Fingerabdruck był uwierzytelniany odciskiem kciuka i własnoręcznym podpisem. Zgodnie z prawem należało ten dowód nosić przy sobie, oraz okazać go na żądanie funkcjonariuszy niemieckiej policji. Dowody były podstawą do otrzymywania kart żywnościowych.
[edytuj] Górny Śląsk
Niemieckie władze w Katowicach, w listopadzie 1939, wprowadziły zarządzenie dotyczące policyjnej rejestracji ludności. Spis miał być przeprowadzony jedynie przez funkcjonariuszy policji, jednak z powodu zbyt małej ich ilości przydzielono im pewną liczbę pomocników. Występowały przypadki ustalania narodowości przez niemieckich funkcjonariuszy policji (zwanych na Śląsku szupokami) według własnego uznania. Wpisy w kwestionariuszu, w którym osoby podawały narodowość śląską i/lub język śląski, były przez urzędników skreślane i zastępowane niemiecką lub polską narodowością/językiem.[1]
Przypisy
- ↑ Aleksandra Matuszczyk Kotulska, "Rydułtowy Zarys Dziejów", Urząd Miasta Rydułtowy, 1997, s. 278, ISBN 83-907476-1-8
[edytuj] Zobacz też
| Stasiak: Zróbmy sobie sami gazoport |
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego uważa, dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego Polski niezbędna jest budowa gazoportu. Władysław Stasiak, który był gościem Sygnałów Dnia jest zdania, że Sejm powinien przyjąć specjalną ustawę, która pozwoli na przyspieszenie budowy terminala. |
| Jak były komisarz Warszawy zarobił 6 milionów złotych |
PRZEGLĄD PRASY. W ciągu trzech lat z drugorzędnej funkcji sekretarza Warszawy został prezesem Ciechu i milionerem - "Dziennik" opisuje karierę byłego komisarza stolicy za rządów PiS Mirosława Kochalskiego. |
| "Nasz Dziennik": Miasto może zbankrutować |
Upadek zakładów i gwałtowny wzrost bezrobocia w Stalowej Woli i okolicach - takie skutki w ocenie "Naszego Dziennika" przyniesie drastyczna podwyżka cen prądu dla zakładów przemysłowych działających w tamtejszej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. |
| Będą namawiać emigrantów do powrotu |
Władze Szczecina jadą dziś z misją specjalną do Wielkiej Brytanii. Przez weekend będą namawiać emigrantów z Polski, by osiedlili się na Pomorzu. Na podobną akcję zdecydowało się w sumie 12 polskich miast - pisze "Metro". |
| Prezydent wbija klin między Tuska i Pawlaka |
Problemy w koalicji. PO przekłada głosowanie nad prezydenckim wetem do ustawy o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury, bo PSL bierze stronę Lecha Kaczyńskiego |
| Mniejszy klub PiS |
Poseł Andrzej Walkowiak opuścił klub PiS i przeszedł do założonego przez b. posłów PiS koła Polska XXI. |
| Sześciolatki do szkoły? Stop! |
Sześciolatki pójdą obowiązkowo do szkół dopiero w 2012 r. A miały już w 2009 r. MEN się upiera, że to lifting reformy |
| Wywozili dopalacze |
Z centralnego magazynu firmy zaopatrującej sklepy z tzw. dopalaczami próbowano wczoraj wywieźć cały towar. Interweniowała policja. |
| BBN krytykuje zmiany w armii |
Mam nadzieję, że prezydent zaakceptuje mój projekt reformy dowodzenia siłami zbrojnym - mówił wczoraj minister obrony Bogdan Klich. - Ten projekt to głupota - odpowiada Witold Waszczykowski z prezydenckiego BBN. |
| Nuncjusz Kowalczyk nadal lustrowany |
Abp Józef Kowalczyk przekazał oficerowi wywiadu informację o różnicy zdań hierarchów na temat pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w 1983 r. - twierdzi wczorajsza „Rzeczpospolita”. |

