Detefon
Z Wikipedii
Detefon to nazwa handlowa polskiego radioodbiornika wyposażonego w detektor kryształkowy. Został on opracowany w roku 1929 przez Wilhelma Rotkiewicza i produkowany do wybuchu wojny przez Państwową Wytwórnię Łączności, potem przez Państwowe Zakłady Tele- i Radiotechniczne, jako prosty i tani odbiornik po dosyć przystępnej cenie. Kosztował 39 ówczesnych złotych (tj. około 10 ówczesnych dolarów USA) w komplecie z anteną i słuchawkami wysokoomowymi. Można było do niektórych odbiorników podłaczyć drugą parę słuchawek. Odbiornik dostępny był w systemie sprzedaży ratalnej, sprzedaż prowadziły m.in. urzędy pocztowe. Dodatkowo słuchacze odbiorników kryształkowych płacili tylko połowę abonamentu radiowego - 1,50 zł miesięcznie, a od 1934 r. mieszkańcy wsi płacili tylko złotówkę (od 1936 r. rozciagnięto tę ulgę na wszystkich posiadaczy odbiorników kryształkowych). Normalnie abonament wynosił 3 zł za miesiąc. Równocześnie oddano do użytku nowy nadajnik radiostacji warszawskiej o mocy 120 kW, umożliwiającej odbiór detektorowy na terenie całego kraju.
Odbiornik umożliwiał odbiór programu na falach długich i „krótkich” (czyli wg współczesnej nomenklatury średnich, „krótkie” w opozycji do „długich”; fal krótkich wg dzisiejszego podziału nie da się odebrać takim odbiornikiem) (zob detektor kryształkowy). Ponieważ Detefon nie posiadał żadnego wzmacniacza, odbiór był cichy, zwłaszcza w większej odległości od nadajnika, i oczywiście tylko na słuchawki. Można jednak było dokupić specjalne wzmacniacze głośnikowe podłączane zamiast słuchawek. Schematy wzmacniaczy głośnikowych do samodzielnego wykonania drukowała też prasa hobbystyczna. Za to zaletą jego była całkowita niezależność od źródeł zasilania – fakt bardzo istotny zważywszy, że wielkie obszary Polski były niezelektryfikowane.
Do wybuchu wojny wyprodukowano pół miliona sztuk.
Na początku okupacji hitlerowskiej wszystkie radiowe urządzenia odbiorcze miały być przekazane okupantowi. Posiadanie radioodbiornika było surowo karane.
Po wojnie wznowiono produkcję w niewielkiej ilości.
Na schemacie odbiornika przełącznik zakresów został narysowany w sposób uproszczony dla zwiększenia czytelności. Sam odbiornik jest bardzo prosty - zawiera kondensator o zmiennej pojemności (do 500 pF) do strojenia odbiornika, dwie cewki – jedną dla fal długich i jedną dla średnich, detektor z kryształka (oznaczonego jako dioda półprzewodnikowa) i kondensatora 2 nF i dwa gniazda (S|1 i S|2) na słuchawki. Dzięki tak daleko posuniętemu uproszczeniu konstrukcji mógł być on bardzo tani zarówno w zakupie, jak i w eksploatacji, gdyż nie potrzebuje żadnego źródła zasilania.
Akcja masowej radiofonizacji kraju przy użyciu Detefonu była pierwszą taką akcją na świecie. Dla wielu osób nazwa detefon stała się synonimem odbiornika detektorowego.
| Gehenna z meldunkiem przejdzie do lamusa? |
Zamiast obowiązku meldunkowego wprowadzimy uproszczone formalności; zarejestrowania pobytu będzie można dokonać drogą elektroniczną - mówi w wywiadzie dla "Gazety Prawnej" wiceminister SWiA Witold Drożdż. |
| Farfał: zmiana w TVP nie była zaaranżowana |
Nowy szef TVP Piotr Farfał zapewnia w "Dzienniku", że pochodzące z PiS sugestie, iż zmiana zarządu telewizji publicznej była zaaranżowana w budynkach ministerialnych, jest nieprawdziwa. |
| Abp Kowalczyk i o. Hejmo mieli jednego opiekuna? |
Dzisiejszy nuncjusz apostolski w Polsce apb Józef Kowalczyk, którego tajne służby PRL zarejestrowały bez jego wiedzy jako kontakt informacyjny, przekazywał informacje temu samemu rezydentowi wywiadu co ojciec Konrad Hejmo - donosi „Rzeczpospolita". |
| Tomasz Nałęcz wraca do polityki |
Tomasz Nałęcz przyjął zaproszenie na inauguracyjne spotkanie koalicji SdPl - PD - Zieloni firmowanej przez Dariusza Rosatiego, Janusza Onyszkiewicza i Marka Borowskiego. - Zgodził się uczestniczyć w budowie nowej centrolewicy - twierdzą organizatorzy. |
| Rehabilitacja kokainisty przyszła i niepewna |
Artur P., były doradca ds. sportu u prezydenta Lecha Kaczyńskiego podejrzany o handel kokainą, nie wróci na razie do pracy w kancelarii, o co walczył przed warszawskim sądem. |
| Jak CBA odkryło Amerykę |
CBA wykryło aferę korupcyjną w kopalni w Bogdance. Zrobiło to pięć lat po prokuraturze |
| W bitwie o szkło lepszy Kamiński |
Prezydencki minister Michał Kamiński wypchnął z telewizji Piotra Kownackiego. Według raportu Instytutu Monitorowania Mediów w grudniu Kamiński wypowiadał się w głównych telewizyjnych serwisach informacyjnych przeszło dwa razy częściej. |
| Sześciolatki w szkołach w 2012 r. To ich prawo, nie obowiązek |
Platforma zgłosiła wczoraj przełomową poprawkę do rządowego projektu obniżenia wieku szkolnego. Chce zapisać, że do 2012 r. sześcioletnie dzieci będą „miały prawo”, a nie „obowiązek” pójść do pierwszej klasy. |

