Czas rzeczywisty
Z Wikipedii
Czas rzeczywisty - określenie, odnoszące się najczęściej do urządzeń, których funkcjonowanie nadąża za zjawiskami, zachodzącymi w jego otoczeniu. Na przykład telewizor, telefon, telegraf pracują "w czasie rzeczywistym", przekazując na bieżąco obraz, dźwięk lub pismo, natomiast kinematografia, gramofon albo druk wymagają do przekazu tych samych danych dodatkowej, czasochłonnej obróbki: wywołania i utrwalenia filmu, wytłoczenia płyty gramofonowej lub wydrukowania gazety lub książki.
W technikach obliczeniowych także można wyróżnić takie, które funkcjonują w czasie rzeczywistym oraz takie, które nie są w stanie działać "na bieżąco". Granica między obydwoma tymi rodzajami zadań rachunkowych stale się przesuwa; w miarę postępu technicznego i wzrostu mocy obliczeniowej komputerów coraz więcej zadań udaje się zrealizować w czasie rzeczywistym. Przykładem jest m.in. analiza i synteza mowy ludzkiej; wczesne syntezatory (w latach 70. XX wieku) wymagały nawet kilkugodzinnych obliczeń, aby wyemitować zadaną kilkusekundową frazę. Podobnie rozpoznawanie mowy oraz rozpoznawanie mówców było skomplikowanym, czasochłonnym przedsięwzięciem. Dzięki stałemu wzrostowi wydajności tanich procesorów współczesne syntezatory i analizatory realizują te zadania natychmiast.
Przy rozróżnianiu urządzeń czasu rzeczywistego od pozostałych nie należy się sugerować ewentualnymi - czasem bardzo wyraźnie zauważalnymi - opóźnieniami czasowymi, których przyczyną jest obróbka napływających danych i - niekiedy - czas zużyty na transmisję danych lub sygnału. Ten efekt zauważalny jest czasem w telefonii jako swoiste "zwrotne echo" w słuchawce, a także w telewizji, np. podczas nadawania "na żywo" tego samego programu przez różne stacje telewizyjne. Są to jednak wciąż urządzenia czasu rzeczywistego, bowiem obserwowane opóźnienie nie wzrasta, tylko pozostaje jednakowe.
Granica pomiędzy systemami czasu rzeczywistego i pozostałymi zaciera się jednak przy zdalnym sterowaniu urządzeń na znaczne odległości. Jakkolwiek możliwe jest bezpośrednie zdalne sterowanie (np. radiowe) urządzeniami znajdującymi się stosunkowo niedaleko od kontrolującego je komputera (lub człowieka-operatora), to czas potrzebny na transmisję sygnału np. z Księżyca na Ziemię i z powrotem (około 1,3 sekundy w każdą stronę) niesłychanie utrudnia, a w przypadku Marsa (gdzie czas zużyty na przebieg fal radiowych liczy się w minutach) wręcz uniemożliwia uznanie zespołu centrala naziemna-obiekt pozaziemski za urządzenie czasu rzeczywistego. W takich sytuacjach stosuje się więc systemy, które tylko autonomicznie (w obrębie obiektu oddalonego od Ziemi) funkcjonują w czasie rzeczywistym.
[edytuj] Zobacz też
| Elżbieta Kruk w Sejmie: To proszę zbadać mnie alkomatem! |
- To proszę zbadać mnie alkomatem i wtedy będzie pani miała odpowiedź. A jak nie to spotkamy się w sądzie - tak posłanka PiS Elżebieta Kruk odpowiedziała dziennikarzom na sugestie jakoby przyszła do Sejmu pod wpływem alkoholu. |
| Sejm: będą dłuższe urlopy macierzyńskie i urlopy dla ojców |
Uchwalona nowelizacja Kodeksu Pracy wydłuża urlopy macierzyńskie i wprowadza urlopy dla ojców. Posłowie zgodzili się także na podwyższenie zasiłków macierzyńskich dla rolników. |
| Molestowana seksualnie? Szefowie tak mają |
PRZEGLĄD PRASY. Bulwersujące zapisy rozmów z inspektorami pracy publikuje piątkowy "Dziennik". |
| J. Kaczyński: Do wyborców dotrzemy przez parafie |
PRZEGLĄD PRASY. Jarosław Kaczyński ujawnia w "Rzeczpospolitej" plan Prawa i Sprawiedliwości na przyciągnięcie nowych zwolenników. "Punktem dotarcia dla naszych działaczy, posłów, senatorów jest parafia" - mówi prezes PiS w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". |
| "Wychodzi Tusk na mównicę..." - nowe dowcipy posłów |
PRZEGLĄD PRASY. "Dlaczego tak dużo pszczół lata wokół Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, odkąd Tusk został premierem? Bo czują lipę" - to jeden z dowcipów krążących wśród posłów. Do aktualnych poselskich anegdot dotarł "Dziennik". |
| Pożar w kopalni "Halemba" w drugą rocznicę katastrofy |
Jeden górnik został poważnie poparzony, a 18 skierowano na badania, aby sprawdzić, czy nie podtruli się dymem w wyniku pożaru w podziemnej stacji transformatorów kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej. |
| Zwrot w aferze przeciekowej? Kaczmarek nie musiał być źródłem |
PRZEGLĄD PRASY. Janusz Kaczmarek nie musiał być źródłem przecieku w tzw. aferze gruntowej - uważa Prokuratura Apelacyjna. Jej zdaniem, śledztwo początkowo nakierunkowane było na jedną wersję, przedstawioną na słynnej konferencji - informuje "Rzeczpospolita". "Rz" wspólnie z Radiem Zet, dotarła do informacji, które w nowym świetle stawiają śledztwo wyjaśniające, kto spalił akcję CBA w resorcie rolnictwa. To może być zwrot w tzw. aferze przeciekowej - uważa dziennik. |
| Premier: Emerytalne plany skorygujemy |
- Nie ma sporu o emerytury dla nauczycieli w koalicji - mówi premier. Tymczasem minister pracy z PSL nadal forsuje swój projekt, który oficjalnie nie podoba się Platformie. |
| Polskie śledztwo w sprawie „Sirius Star” |
Polska prokuratura chciałaby postawić przed sądem piratów, którzy porwali statek „Sirius Star” |
| Władze Opola: Dewianci won! |
Nie odbędzie się w miejskiej placówce „żywa biblioteka” z udziałem Romów, posła Mniejszości Niemieckiej, luteranki, feministki, anarchisty, punkowca, alkoholika, geja i lesbijki. Bo prezydenci oświadczyli, że nie życzą sobie tu dewiantów |

