Człowiek z Piltdown
Z Wikipedii
Człowiek z Piltdown (Piltdown Man, Eoanthropus dawsoni) – jedno z najbardziej znanych oszustw naukowych, którego autorem był prawdopodobnie Charles Dawson, przedstawione w 1912, zdemaskowane ostatecznie w 1953.
Dawson twierdził, że czaszkę nieznanego nauce hominida odkrył w kamieniołomie Piltdown w miejscowości Uckfield w hrabstwie Sussex (Anglia). Znalezisko opisywane było w ówczesnej brytyjskiej literaturze paleontologicznej jako "brakujące ogniwo" między małpą a człowiekiem. Pasowało ono do powszechnej wówczas teorii, że gatunek taki powinien posiadać czaszkę podobną do ludzkiej oraz szczękę podobną do małpiej.
Już wówczas wielu naukowców podchodziło do tego odkrycia z pewną rezerwą, choć wątpliwości miało rozwiać odkrycie drugiej podobnej czaszki (Piltdown II) w 1915. Z czasem jednak znalezisko z Piltdown z trudem dawało się pogodzić z nowymi (autentycznymi) znaleziskami hominidów, np. z odkryciem dziecka z Taung, które miało małą czaszkę, za to szczękę zbliżoną do ludzkiej. W latach 1930. człowiek z Piltdown trafił do muzealnych magazynów i nie budził już zainteresowania naukowców do czasu przeprowadzenia szczegółowych badań w latach 1949-1953, które doprowadziły ostatecznie do wykrycia oszustwa i jego ujawnienia 21 listopada 1953.
Okazało się, że "człowiek z Piltdown" rzeczywiście był pół-człowiekiem, pół-małpą: fragment czaszki pochodził od człowieka (mieszkańca Ziemi Ognistej) z okresu średniowiecza, dolna szczęka, mająca około 500 lat, należała do orangutana z Borneo, a ząb to kopalny ząb szympansa. Znalezisko wyglądało na starsze niż było w rzeczywistości dzięki zamoczeniu go w roztworze żelaza i kwasu chromowego. Ponadto kły zostały spiłowane, co wykazały badania pod mikroskopem, tak żeby pasowały do pozostałych fragmentów kości.
Wydaje się, że kilka czynników złożyło się na to, że oszustwo to odkryto dopiero po ponad 40 latach. Po pierwsze, zaspokoiło ono oczekiwania wielu europejskich naukowców, że najstarszy przedstawiciel człowiekowatych pochodził z Eurazji, a nie z Afryki. Wielu Brytyjczyków było dumnych, że "człowiek z Piltdown", nazywany „pierwszym Brytyjczykiem”, był starszy od znalezisk odkrytych w innych częściach Europy, zwłaszcza we Francji i Niemczech. Po drugie, odkrycie, które pasowało idealnie do dominującej wówczas teorii rozwoju człowiekowatych, trzymane było przez zazdrosnych naukowców z dala od widoku ciekawskich, którzy chcieliby ją podważyć. A kiedy kolejne odkrycia dyskredytowały coraz bardziej „człowieka z Piltdown”, okaz schowano gdzieś w magazynie i uznano go za raczej mało ważną ciekawostkę, aniżeli zwykłe fałszerstwo (nota bene dość dobrze wykonane).
Od czasu wykrycia oszustwa pojawiły się liczne teorie na temat jego autorstwa. Oczywiście pierwszym podejrzanym był jego "odkrywca" Charles Dawson (jak się okazało, mający na swym koncie także fałszerstwa archeologiczne, rzekomo z czasów rzymskich). Ale wśród grona podejrzanych znaleźli się również Arthur Conan Doyle i Pierre Teilhard de Chardin. Niektóre teorie zakładają, że cała mistyfikacja była tylko niewinnym żartem, którego ofiarą miał być sam Dawson czy też w ogóle wszyscy paleontolodzy. Znalezisko zyskało tymczasem niesamowity rozgłos, co miało spowodować, że autor tego oszustwa postanowił zachować milczenie. Obecnie jednym z głównych podejrzanych jest Martin A.C. Hinton, pracownik Natural History Museum w Londynie. W 1975 r. odnaleziono w magazynie muzeum należący do niego kuferek, w którym znajdowały się fragmenty ludzkich kości i zębów, które były ponacinane i poddane podobnym czynnościom, co znalezisko "człowieka z Piltdown". Motywem miałby być konflikt z przełożonym, sir Arthurem Smith Woodwardem (autorem opisu "eoantropa"). Obrońcy Hintona sugerują natomiast, że próbował on zdemaskować fałszerstwo i zasygnalizować swoje podejrzenia podkładając podobnie postarzony "kij do krykieta" w miejscu, gdzie znaleziono "najstarszego Anglika", jednak kiedy i owo znalezisko zostało rozgłoszone jako autentyczne, wolał się nie ujawniać. W 2003 Natural History Museum w Londynie przygotowało wystawę w 50 rocznicę odkrycia oszustwa.
Co ciekawe, pomimo całkowitej demaskacji oszustwa, "człowiek z Piltdown" stanowi dla wielu zwolenników kreacjonizmu koronny dowód korupcji środowiska naukowców, wskazując możliwość, że wiele innych skamieniałości człowiekowatych może być również oszustwami.
Do "człowieka z Piltdown" nawiązał również muzyk, Mike Oldfield, na swojej płycie pt. Tubular Bells (1973). Jeden z fragmentów płyty zawiera partię wokalną, przypominającą bełkot jaskiniowca - fragment ten, oraz sama partia wokalna, wykonywana przez Mike'a Oldfielda, opisana jest na okładce płyty właśnie jako "The Piltdown Man".
[edytuj] Zobacz też
[edytuj] Linki zewnętrzne
- Człowiek z Piltdown na stronie Natural History Museum w Londynie
- Człowiek z Piltdown
- Oszustwa archeologiczne
- BBC: jak zdemaskowano "człowieka z Piltdown"
- PBS: Mistyfikacja z Piltdown
- Talk.origins: Człowiek z Piltdown
| Tomasz Nałęcz wraca do polityki |
Tomasz Nałęcz przyjął zaproszenie na inauguracyjne spotkanie koalicji SdPl - PD - Zieloni firmowanej przez Dariusza Rosatiego, Janusza Onyszkiewicza i Marka Borowskiego. - Zgodził się uczestniczyć w budowie nowej centrolewicy - twierdzą organizatorzy. |
| Rehabilitacja kokainisty przyszła i niepewna |
Artur P., były doradca ds. sportu u prezydenta Lecha Kaczyńskiego podejrzany o handel kokainą, nie wróci na razie do pracy w kancelarii, o co walczył przed warszawskim sądem. |
| W bitwie o szkło lepszy Kamiński |
Prezydencki minister Michał Kamiński wypchnął z telewizji Piotra Kownackiego. Według raportu Instytutu Monitorowania Mediów w grudniu Kamiński wypowiadał się w głównych telewizyjnych serwisach informacyjnych przeszło dwa razy częściej. |
| Sześciolatki w szkołach w 2012 r. To ich prawo, nie obowiązek |
Platforma zgłosiła wczoraj przełomową poprawkę do rządowego projektu obniżenia wieku szkolnego. Chce zapisać, że do 2012 r. sześcioletnie dzieci będą „miały prawo”, a nie „obowiązek” pójść do pierwszej klasy. |
| Jak CBA odkryło Amerykę |
CBA wykryło aferę korupcyjną w kopalni w Bogdance. Zrobiło to pięć lat po prokuraturze |
| Posłowie za rozszerzeniem uprawnień sejmowej "speckomisji" |
Za umożliwieniem sejmowej "speckomisji" dostępu do dokumentów i materiałów uzyskanych przez służby specjalne opowiedzieli się podczas debaty w Sejmie nad projektem zmian w regulaminie izby, posłowie ze wszystkich klubów parlamentarnych. |
| Kolejny sklep internetowy oszukał klientów? |
Warszawska policja wyjaśnia sprawę sklepu internetowego, który oferował telewizory tańsze o kilkadziesiąt procent niż u innych sprzedawców - poinformowała Anna Oleksiak ze stołecznej policji. Klienci, którzy wpłacili pieniądze nie mogli się dodzwonić do sklepu. |
| Sikorski: Polska jest gotowa odegrać rolę w rozwiązaniu gazowego kryzysu |
Radosław Sikorski powiedział, że Polska jest gotowa wysłać obserwatorów, którzy monitorowaliby tranzyt gazu przez Ukrainę do Europy Zachodniej. Władimir Putin zadeklarował wcześniej, że Moskwa wznowi dostawę gazu przez Ukrainę, jeśli tranzyt nadzorować będą unijni obserwatorzy. |
| Rocco Buttiglione doradcą w Muzeum Jana Pawła II w świątyni Opatrzności Bożej |
Rocco Buttiglione, były włoski minister ds. europejskich będzie doradcą w sprawie Muzeum Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego, które ma powstać przy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Buttiglione zasłynął kontrowersyjnymi wypowiedziami na temat homoseksualizmu, które wywołały burzę we włoskim rządzie i w Parlamencie Europejskim. |
| Skąd teraz płynie gaz do Polski |
Białoruś i Niemcy to w tej chwili jedyne dwa kierunki, z których do Polski płynie gaz. Rura z Ukrainy od dzisiaj jest pusta. |

