Człowiek pekiński
Z Wikipedii
| Człowiek pekiński | |
Replika czaszki człowieka pekińskiego |
|
| Systematyka | |
| Domena | eukarioty |
| Królestwo | zwierzęta |
| Typ | strunowce |
| Podtyp | kręgowce |
| Gromada | ssaki |
| Rząd | naczelne |
| Rodzina | człowiekowate |
| Podrodzina | Homininae |
| Rodzaj | człowiek |
| Gatunek | †Homo erectus |
| Podgatunek | człowiek pekiński |
| Nazwa systematyczna | |
| †Homo erectus pekinensis | |
| (Black, 1927) | |
Człowiek pekiński (Homo erectus pekinensis) (chin. 中国猿人北京种) – człowiek z gatunku Homo erectus, wcześniej klasyfikowany jako Sinanthropus pekinensis. Jego szczątki po raz pierwszy odkryto w trakcie wykopalisk prowadzonych w latach 1923-1927 w zespole jaskiń Zhoukoudian niedaleko Pekinu w Chinach. Wiek znalezionych szczątek datowano na 230-460 tys. lat. Szczątki człowieka pekińskiego zaginęły w trakcie II wojny światowej. W lipcu 2005, w 60 rocznicę zakończenia II wojny, rząd chiński powołał komisję, której celem jest odnalezienie zaginionych skamieniałości.
Spis treści |
[edytuj] Historia wykopalisk
W 1900 roku dr K. A. Haberer zebrał od chińskich aptekarzy skamieniałość (starożytny język chiński określa je jako kości smoka) ssaków i wysłał je do Uniwersytetu w Monachium, gdzie zostały zbadane i skatalogowane przez Maxa Schlossera. Pośród otrzymanych kości znajdował się trzeci ząb trzonowy z lewej strony górnej szczęki. Początkowo uznany za ząb człowieka bądź małpy antropoidalnej. Schlosser stwierdził na tej podstawie, że Chiny staną się kolejnym miejscem do poszukiwań prymitywnego człowieka.
Wśród badaczy, popierających tą tezę znalazł się Johan Gunnar Andersson (szwedzki geolog pracujący dla Geological Survey of China). W 1918 roku Andersson przybył do miejsca o nazwie Chikushan – Wzgórze Kurzych Kości, w pobliżu wioski Zhoukoudian (dawniej Czukutien). Na ścianie starego kamieniołomu wapienia, dostrzegł szczelnie wypełnioną czerwoną gliną i zawierającą skamieniałości. Wskazywał to na obecność zasypanej jaskini. Andersson powrócił do Chikushan w 1921 roku wraz z Otto Zdansky (austriacki paleontolog) i Walterem M. Grangerem (pracownik Amerykańskiego Muzeum Historii Naturalnej). Ich pierwsze prace były mało imponujące. Odkryli jedynie współczesne skamieniałości. Wszystko zmieniło się wówczas, gdy tutejsi wieśniacy donieśli o miejscu, gdzie można znaleźć skamieniałości. Na tym miejscu Andersson odkrył fragmenty kwarcu. Jego zdaniem były to prymitywne narzędzia. Stwierdził on to na podstawie, iż kwarc nie występował tu naturalnie. Wysuną on tezę, że kwarc został tu przyniesiony przez hominidy. W 1921 i 1923 roku Zdansky prowadząc prace wykopaliskowe odkrył ślady wczesnego przodka człowieka. Były to dwa zęby: dolny przedtrzonowiec i górny trzonowiec. Wstępnie datowane na okres wczesnego plejstocenu.
Trzy lata później po odkryciu Zdansky' ego , odbywa się spotkanie naukowe w Pekinie, na którym to Andersson przedstawiał raport na temat zębów znalezionych w Zhoukoudion. Wówczas wypłynęła propozycja, aby wykopaliska były wspólnie prowadzone przez Geological Survey of China i wydział pekińskiego Union Medical School, na którym to pracował Kanadyjczyk Davidson Black. Dr Amadeus Garbau z Geological Survey of China, nazywa poszukiwanego hominida człowiekiem pekińskim. Wiosną 1927 roku badania w Zhoukoudian były ponownie prowadzone, akurat podczas trwania chińskiej wojny domowej. W ciągu kilku miesięcy wykopalisk odkryto tylko jeden ząb hominida. W oparciu o to znalezisko i dwa poprzednie zęby, Black zdecydował się ogłosić o odkryciu nowego rodzaju hominida nazwanego Sinanthropus (obecnie zaliczany jest do gatunku Homo erectus), co oznacza "człowiek z Chin". W 1928 roku Amerykańskie Stowarzyszenie Anatomów skrytykowało Blacka za utworzenie nowego gatunku na podstawie kilku znalezisk. Prace w Zhoukoudian były prowadzone nadal, jednak bez żadnych znalezisk człowieka pekińskiego. W końcu 1.XII.1929 roku pod koniec sezonu wykopaliskowego Pei Wenzhong dokonał odkrycia prawie kompletnej czaszki pitekantropa (wcześniej nazywanego sinantropem).
W 1938 roku prace wykopaliskowe zostały przerwane z powodu prowadzenia w tym rejonie wojny partyzanckiej. W czasie II wojny światowej zbiór odlewów skamieniałości pitekantropa został w kwietniu 1941 roku przewieziony do USA. W lecie tego samego roku w ramach ewakuacji Amerykanów z Chin, oryginalne skamieniałości zostały skradzione podczas transportu. Po II wojnie światowej chiński rząd komunistyczny kontynuował prace wykopaliskowe w Zhoukoudian, dodają kila nowych skamieniałości do przedwojennych odkryć.
[edytuj] Kontrowersje
[edytuj] Ogień i narzędzia
W roku 1931 po raz pierwszy opublikowano relacje o wielu śladach używania ognia oraz o rozwiniętych narzędziach kamiennych i kościstych. Choć badacze prowadzący wykopaliska nic o nich nie wspominali. Sam Black napisał: "Choć przebadano tysiące metrów sześciennych materiału z tego osadu, nie znaleziono jeszcze żadnych artefaktów, ani też nie zaobserwowano żadnych śladów używania ognia". Później różni naukowcy (m.in. Henri Breuil) donosili o złożach popiołu i narzędziach kamiennych odnalezionych w tych samych miejscach. Black i jego współpracownicy w odpowiedzi stwierdzili, iż zauważali ślady ognia i narzędzi, lecz mieli duże wątpliwości odnośnie ich charakteru, że o nich nie wspominali w swoich raportach. Wyjaśnienie tej sytuacji można wyjaśnić dwojako:
- badacze przeoczyli te znaleziska,
- lub celowo o nich nie wspomnieli - ponieważ kiedy dokonywano odkrycia w Zhoukoudian, ogień i narzędzia kamienne powszechnie traktowano jako ślady obecności homo sapiens lub neandertalczyków.
Współcześnie badacze uważają, że pitekantrop był doskonałym myśliwym który zabijał zwierzęta za pomocą narzędzi kamiennych i gotował ich mięso na ogniu w jaskini. Jednak niektórzy antropolodzy uważają, że warstwy popiołu powstały z guano i w pewnych przypadkach te organiczne szczątki mogły ulec spaleniu.
[edytuj] Kanibalizm
Kolejną wątpliwość budzi fakt śladów kanibalizmu.
- Wg. hipotezy Franza Weidenreicha skamieniałe szczątki (zwłaszcza czaszki) wskazują na to, iż człowiek pekiński padł ofiarą kanibalizmu. Weidenreich zaobserwował, że żadna z czaszek nie posiada w całości centralnej części podstawy. Obok brakujących fragmentów czaszek istnieją ślady, które można przypisać świadomemu użyciu siły; są to m.in.: niektóre czaszki posiadają ślady po uderzeniach i część z niewielu długich kości pitekantropa posiada ślady rozłamywania. Weidenreich odrzucił możliwość przyniesienia kości przez drapieżniki do jaskini ponieważ na kościach brakuje śladów gryzienia i obgryzania.
- Natomiast niektórzy współcześni badacze sądzą, że czaszki które przenosił żwir rzeczny uległy częściowemu starciu. Jednak czaszki znalezione w Zhoukudian nie były w taki sposób transportowane.
- Najbardziej kontrowersyjną hipotezę wysuną Marcellin Boule (dyrektor Instytutu Paleontologii Człowieka we Francji). Przedstawił on możliwość, że człowiek pekiński padł ofiarą bardziej inteligentnej istoty. Stwierdził on, że mała pojemność puszki mózgowej hominida oznacza, iż nie był on wystarczająco inteligenty aby krzesać ogień oraz wyrabiać narzędzia. Hipoteza o inteligentnym hominidzie nie może zostać wykluczona tylko dlatego, że w Zhoukoudian nie znaleziono jeszcze jego ewentualnych skamieniałych kości.
[edytuj] Ewolucja w kierunku Homo sapiens
W czerwcu 1983 roku dwójka chińskich naukowców Wu Rukang i Lin Shenglong na ramach Scientific American zaprezentowali dowody rzekomo świadczące o ewolucji ludzkiego gatunku. Wu i Lin przedstawili dwie tezy.
- Pojemność puszki pitekantropa wzrastała od najniższej warstwy (datowanej na 460 000 lat) do najwyższej (datowanej na 230 000 lat) co wskazywać miało na jego ewolucje w kierunku homo sapiens.
- Charakter różnych typów narzędzi w poszczególnych warstwach również miał świadczyć o ewolucyjnym rozwoju pitekantropa.
Na poparcie pierwszej tezy uczeniu przeanalizowali objętość mózgu sześciu czaszek człowieka pekińskiego i stwierdzili, że pojemność najstarszej czaszki wynosi 915 cm³, czterech późniejszych - przeciętnie 1075 cm³, a w przypadku najmłodszej 1140 cm³. Na tej podstawie doszli do wniosku, że mózg pitekantropa zwiększył się o ponad 100 cm³ w czasie zamieszkiwania jaskini. Jednak w opisie pominęli fakt, że najstarsze czaszka należała do dziecka (odkryta w 10 warstwie). Jak również, iż pojemność puszki mózgowej odkrytej w warstwach 8 i 9 wynosiła 1225 cm³, co stanowi o 85 cm³ więcej niż w przypadku najmłodszej czaszki. Kiedy wziąć pod uwagę wszystkie dane widać, że mózg pitekantropa nie ulegał stałemu rozwojowi. Dla potwierdzenia drugiej tezy użyli argumentu o tendencji do występowania coraz mniejszych narzędzi w coraz to młodszych warstwach. Poza tym narzędzia znalezione w młodszych warstwach posiadają wyższą jakość niż narzędzia znalezione w wcześniejszych warstwach. Wynikało to z tego ze młodsze poziomy cechowały się duża zawartością kwarcu i występowania tu więcej krzemionki i mniej piaskowca. Jednak zmiana technologicznych umiejętności danej populacji nie musi automatycznie oznaczać jej ewolucyjnego rozwoju.
[edytuj] Bibliografia
- M. A. Cremo, R. L. Thompson, Zakazana Archeologia, wydawnictwo PATRA
| Tomasz Nałęcz wraca do polityki |
Tomasz Nałęcz przyjął zaproszenie na inauguracyjne spotkanie koalicji SdPl - PD - Zieloni firmowanej przez Dariusza Rosatiego, Janusza Onyszkiewicza i Marka Borowskiego. - Zgodził się uczestniczyć w budowie nowej centrolewicy - twierdzą organizatorzy. |
| Rehabilitacja kokainisty przyszła i niepewna |
Artur P., były doradca ds. sportu u prezydenta Lecha Kaczyńskiego podejrzany o handel kokainą, nie wróci na razie do pracy w kancelarii, o co walczył przed warszawskim sądem. |
| W bitwie o szkło lepszy Kamiński |
Prezydencki minister Michał Kamiński wypchnął z telewizji Piotra Kownackiego. Według raportu Instytutu Monitorowania Mediów w grudniu Kamiński wypowiadał się w głównych telewizyjnych serwisach informacyjnych przeszło dwa razy częściej. |
| Sześciolatki w szkołach w 2012 r. To ich prawo, nie obowiązek |
Platforma zgłosiła wczoraj przełomową poprawkę do rządowego projektu obniżenia wieku szkolnego. Chce zapisać, że do 2012 r. sześcioletnie dzieci będą „miały prawo”, a nie „obowiązek” pójść do pierwszej klasy. |
| Jak CBA odkryło Amerykę |
CBA wykryło aferę korupcyjną w kopalni w Bogdance. Zrobiło to pięć lat po prokuraturze |
| Posłowie za rozszerzeniem uprawnień sejmowej "speckomisji" |
Za umożliwieniem sejmowej "speckomisji" dostępu do dokumentów i materiałów uzyskanych przez służby specjalne opowiedzieli się podczas debaty w Sejmie nad projektem zmian w regulaminie izby, posłowie ze wszystkich klubów parlamentarnych. |
| Kolejny sklep internetowy oszukał klientów? |
Warszawska policja wyjaśnia sprawę sklepu internetowego, który oferował telewizory tańsze o kilkadziesiąt procent niż u innych sprzedawców - poinformowała Anna Oleksiak ze stołecznej policji. Klienci, którzy wpłacili pieniądze nie mogli się dodzwonić do sklepu. |
| Sikorski: Polska jest gotowa odegrać rolę w rozwiązaniu gazowego kryzysu |
Radosław Sikorski powiedział, że Polska jest gotowa wysłać obserwatorów, którzy monitorowaliby tranzyt gazu przez Ukrainę do Europy Zachodniej. Władimir Putin zadeklarował wcześniej, że Moskwa wznowi dostawę gazu przez Ukrainę, jeśli tranzyt nadzorować będą unijni obserwatorzy. |
| Rocco Buttiglione doradcą w Muzeum Jana Pawła II w świątyni Opatrzności Bożej |
Rocco Buttiglione, były włoski minister ds. europejskich będzie doradcą w sprawie Muzeum Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego, które ma powstać przy Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Buttiglione zasłynął kontrowersyjnymi wypowiedziami na temat homoseksualizmu, które wywołały burzę we włoskim rządzie i w Parlamencie Europejskim. |
| Skąd teraz płynie gaz do Polski |
Białoruś i Niemcy to w tej chwili jedyne dwa kierunki, z których do Polski płynie gaz. Rura z Ukrainy od dzisiaj jest pusta. |

