Carl Friedrich Goerdeler
Z Wikipedii
Carl Friedrich Goerdeler (ur. 31 lipca 1884 w Schneidemühl, obecnie Piła, zm. 2 lutego 1945 w Berlinie) - konserwatywny polityk niemiecki.
Pochodził z Prus (Piła, dzisiaj w Polsce). Był z wykształcenia prawnikiem. W latach 1930-1936 był nadburmistrzem Lipska; szybko popadł w konflikt z nazistowskimi władzami i został zmuszony do oddania urzędu. Zaangażował się w działalność konspiracyjną przeciwko III Rzeszy.
Goerdeler żywił skrajną wrogość do ideologii komunistycznej i miał sympatie monarchistyczne. Będąc w opozycji do Hitlera tworzył plany pokojowe wysyłane rządowi brytyjskiemu, w których domagał się granic Niemiec z roku 1914 i przyłączenia Austrii. Opisując swe zamierzenia domagał się również "utrzymania w rękach niemieckich przeznaczenia Polski". Pisał: "Polska może uzyskać rekompensatę za Prusy Zachodnie i Poznań poprzez unię państwową z Litwą. Dzięki temu obydwu krajom pomoże się w uzyskaniu dostępu do morza.[...] Poza tym istnieje możliwość , by Polska dzięki portom niemieckim włączyła się do handlu światowego"[1]
Był typowany na kanclerza w przypadku powodzenia spisku generałów i oficerów z 20 lipca 1944 (prezydentem miał został generał Ludwig Beck). Zamach jednak nie powiódł się. Goerdeler błąkał się przez jakiś czas po Prusach, zanim go nie rozpoznano i aresztowano.
Został skazany na karę śmierci, ale przez dłuższy czas wyroku nie wykonywano, jako że Gestapo potrzebowało informacji o innych spiskowcach. Dopiero w lutym 1945 Goerdeler został stracony na gilotynie.
Przypisy
- ↑ "Zbliżenia Polska-Niemcy" nr 1(7)/1994, H.R.Sassin "Liberałowie niemieccy przeciwko Hitlerowi", str. 89
| Kruk: To zbadajcie mnie alkomatem |
- To zbadajcie mnie alkomatem, a jak nie to spotkamy się w sądzie - tak posłanka PiS Elżebieta Kruk odpowiedziała dziennikarzom na sugestie jakoby przyszła do Sejmu pod wpływem alkoholu. |
| Sejm: będą dłuższe urlopy macierzyńskie i urlopy dla ojców |
Uchwalona nowelizacja Kodeksu Pracy wydłuża urlopy macierzyńskie i wprowadza urlopy dla ojców. Posłowie zgodzili się także na podwyższenie zasiłków macierzyńskich dla rolników. |
| Molestowana seksualnie? Szefowie tak mają |
PRZEGLĄD PRASY. Bulwersujące zapisy rozmów z inspektorami pracy publikuje piątkowy "Dziennik". |
| J. Kaczyński: Do wyborców dotrzemy przez parafie |
PRZEGLĄD PRASY. Jarosław Kaczyński ujawnia w "Rzeczpospolitej" plan Prawa i Sprawiedliwości na przyciągnięcie nowych zwolenników. "Punktem dotarcia dla naszych działaczy, posłów, senatorów jest parafia" - mówi prezes PiS w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". |
| "Wychodzi Tusk na mównicę..." - nowe dowcipy posłów |
PRZEGLĄD PRASY. "Dlaczego tak dużo pszczół lata wokół Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, odkąd Tusk został premierem? Bo czują lipę" - to jeden z dowcipów krążących wśród posłów. Do aktualnych poselskich anegdot dotarł "Dziennik". |
| Pożar w kopalni "Halemba" w drugą rocznicę katastrofy |
Jeden górnik został poważnie poparzony, a 18 skierowano na badania, aby sprawdzić, czy nie podtruli się dymem w wyniku pożaru w podziemnej stacji transformatorów kopalni "Halemba" w Rudzie Śląskiej. |
| Zwrot w aferze przeciekowej? Kaczmarek nie musiał być źródłem |
PRZEGLĄD PRASY. Janusz Kaczmarek nie musiał być źródłem przecieku w tzw. aferze gruntowej - uważa Prokuratura Apelacyjna. Jej zdaniem, śledztwo początkowo nakierunkowane było na jedną wersję, przedstawioną na słynnej konferencji - informuje "Rzeczpospolita". "Rz" wspólnie z Radiem Zet, dotarła do informacji, które w nowym świetle stawiają śledztwo wyjaśniające, kto spalił akcję CBA w resorcie rolnictwa. To może być zwrot w tzw. aferze przeciekowej - uważa dziennik. |
| Premier: Emerytalne plany skorygujemy |
- Nie ma sporu o emerytury dla nauczycieli w koalicji - mówi premier. Tymczasem minister pracy z PSL nadal forsuje swój projekt, który oficjalnie nie podoba się Platformie. |
| Polskie śledztwo w sprawie „Sirius Star” |
Polska prokuratura chciałaby postawić przed sądem piratów, którzy porwali statek „Sirius Star” |
| Władze Opola: Dewianci won! |
Nie odbędzie się w miejskiej placówce „żywa biblioteka” z udziałem Romów, posła Mniejszości Niemieckiej, luteranki, feministki, anarchisty, punkowca, alkoholika, geja i lesbijki. Bo prezydenci oświadczyli, że nie życzą sobie tu dewiantów |

